Maturzysta-INFO - serwis informacyjny dla maturzystów



Czy matura jest potrzebna?

Zapewne takie pytanie w dzisiejszych czasach zaskakuje. Nie wybrażamy sobie szkolnictwa bez matury. Dlaczego? Bo jak tylko sięgamy pamięcią, matura zawsze była! Czy tak jednak naprawdę MUSI być?

Czy zadajemy sobie pytanie: PO CO właściwie ta matura jest?

  1. Człowiek kończy szkołę średnią i nie chce się uczyć dalej - czy ten egzamin coś mu daje?

Nic mu nie daje. jest to najzwyklejsza w świecie papierkologia. Stosuje się ją tylko po to, aby jeden urzędnik mógł w pocie czoła wymyślić BARDZO WAŻNĄ LISTĘ ZAWODÓW, DO KTÓRYCH WYKONYWANIA NIEZBĘDNA JEST MATURA, a drugi urzędnik mógł w pocie czoła pilnować, by sprzątaczki, nocni stróże i inni im podobni PODNOSILI KWALIFIKACJE i maturę zdawali.

  1. Człowiek kończy szkołę średnią i chce się uczyć dalej. Czy jeżeli nie zda matury, to nie będzie mógł uczyć się dalej?

Będzie mógł uczyć się dalej. Do dalszej nauki nie jest mu potrzebna matura, ale wiedza i umiejętności. Uczelnie przez wiele dziesiątków lat świetnie dawały sobie radę z selekcją kandydatów na studentów. Nie ma najmniejszego powodu, by nie mogły tego robić nadal. Więcej: zrobią to lepiej, niż CKE! Dlaczego? Bo CKE UJEDNOLICA, a uczelnie - w zależności od swojego charakteru i kierunków studiów - potrzebują kandydatów o specyficznych predyspozycjach i na pewno lepiej je zbadają! Ujednolicanie kryteriów i wymagań powoduje, że selekcja przy naborze na wyższe uczelnie da średnio gorsze rezultaty.

Gorzej: taka praktyka musi spowodować obniżenie poziomu jaki będą prezentować kandydaci na studentów. Gdy uczenia ustalała wymagania - wiadomo było, że na oblegane kierunki i uczelnie egzamin wstępny był trudny, a poziom wymagań wysoki. Teraz wszystko zostało spłaszczone i przez to, że maturę zdają też słabeusze - wymagania zostały obniżone. W efekcie poziom poleciał w dół, bo najlepsi nie muszą już równać w górę. Równają zatem w dół - do poziomu matury i mamy to co mamy - wyrównujące zajęcia na pierwszych latach studiów, na których to zajęciach uczy się "studentów" (cudzysłów zamierzony) podstaw matematyki.

Jeżeli już musi być, to jak powinna wyglądać?

  • Egzamin maturalny jest egzaminem państwowym. Jako taki powinien być obiektywnym sprawdzianem wiedzy.

Podczas warsztatów metodycznych byłem świadkiem sytuacji, że zadanie (10 punktów do zdobycia) zostało ocenione przez kilkunastu nauczycieli i uzyskało u jednych 5 punktów, a u innych nawet 9. To jest normalne (!) i tego faktu nie zmienią żadne szkolenia egzaminatorów i "ujednolicanie" kryteriów ocen. Próby poprawiania rzeczywistości mogą spowodować jedynie stosowanie dziwolągowatych kryteriów oceniania, czego świadkami jesteśmy zwłaszcza w przypadku matury z języka polskiego.

  • Egzamin maturalny kosztuje. Poprawa prac powinna być szybka, jak najmniej pracochłonna.

Komisje rekrutacyjne na wyższych uczelniach dostrzegły, że najważniejsze są obiektywizm i niskie koszta oceny, dlatego też zdecydowana ich większość wprowadziła testowe egzaminy wstępne. Tak właśnie powinna wyglądać matura z matematyki.

  • Matura powinna mieć formę testu wielokrotnego wyboru, bo taki test najlepiej sprawdza rzeczywistą wiedzę i umiejętności matematyczne.
  • Matura mogłaby odbywać się na terenie szkoły, lub gdziekolwiek indziej. Wystarczyłoby, aby zdający usiedli na parę godzin przy terminalach komputerowych w obecności komisji, która kontrolowałaby tylko samodzielność pracy.
Pobierz 12 przykładowych maturalnych zadań testowych. Pytania mogą Cię zdziwić... pochodzą z 1998 roku, a takie kiedyś były wymagania. ABY POBRAĆ KLIKNIJ TUTAJ