Życie jest jak alkohol, ale nie wiem czemu!


Bieżące komentarze: matura z matematyki, oświata



Szumi las... Szumilas?

Chodzą słuchy, że Katarzynę Hall ma zastąpić Krystyna Szumilas, która była wiceministrem MEN.

14 października była ona gościem Radia Katowice, w którym mówiła, że "rząd ma kilka pomysłów by zapewnić wszystkim pedagogom pracę". Dodała także, że odejścia od obniżenia wieku szkolnego nie będzie.

A nie mówiłem, że będzie gorzej? Następny minister, który uważa, że szkoła nie jest po to, by uczyć, ale po to, by nauczyciele mieli pracę. W te poglądy wpisuje się wysyłanie 6-latków do szkół - aby tylko nie trzeba było zwalniać niepotrzebnych pedagogów... Interes dzieci i prawa rodziców do decydowania o tym, jak ich dzieci będą wychowywane są na szarym końcu.

Przymusowy obowiązek

Na stronie MEN ukazała się informacja, której fragmenty przytoczę:

"W Gdańsku odbyła się konferencja ministrów Unii Europejskiej do spraw kształcenia obowiązkowego.(...)
Podczas obrad, którym przewodniczyła minister Katarzyna Hall, uczestnicy dyskutowali o roli i znaczeniu kompetencji językowych dla mobilności w aspekcie uczenia się przez całe życie i przyszłego zatrudnienia."

A to się wydało! Minister Hall jest ministrem do spraw kształcenia przymusowego! Cała ta "Edukacja Narodowa" to tylko tak, dla pozoru. Pewnie - gdyby nauka według państwowych wzorców nie była przymusowa, to ci ministrowie i cała reszta biurokracji oświatowej musieliby znaleźć jakąś porządną pracę. Ale jaką? Przecież po tylu latach przewracania bzdurnych papierków oni już nic nie umieją!

Wyborcze refleksje

Pierwsza rzecz, jaka się nasuwa, to funkcjonowanie tzw. "demokracji". Teoretycznie są to rządy wiekszości. A co na to skrzecząca rzeczywistość? Oto fakty:

  • 52,75 % uprawnionych do głosowania nie pofatygowało się do urn. To nie jest lenistwo. Oni po prostu nie wierzą, że wybory mogą cokolwiek zmienić, czyli mają polityków w głębokim poważaniu. Efektem tego jest to, że...
  • Zwyciężyła partia polityczna, na którą głosowało 17,7 % uprawnionych do głosowania. Czy to są rządy większości?
  • Na drugą z kolei partię głosowało niecałe 14,5 % uprawnionych do głosowania.
  • W sumie głosy 32,2 % uprawnionych do głosowania, czyli mniej, niż jednej trzeciej, dało 68 % oddanych głosów, co przekłada się na 353 miejsc w Sejmie, czyli prawie 77 %.
  • Przypomnę nieśmiało, że według Konstytucji mamy mieć ordynację proporcjonalną. Twierdzę, że posłowie, którzy ustalali taką ordynację nie powinni ukończyć gimnazjum, bo po gimnazjum należy wiedzieć co to są wielkości proporcjonalne.

Jak wyniki wyborów będą się przekładać na system oświatowy?

Zwyciężyła ta sama opcja polityczna, którz sprawowała władzę do tej pory. Ta opcja dała nam najgorszego ministra oświaty w ostatnim 20-leciu. Widać to po efektach: analiza egzaminów gimnazjalnych, a zwłaszcza maturalnych nie pozostawia tu złudzeń.

Wobec tego prognoza może byc tylko jedna: będzie gorzej. Poziom nauczania dalej będzie się obniżał a szkoła zamiast dobrze uczyć będzie w coraz większym stopniu zajmowała się pseudo-wychowawczymi projektami typu "głosowanie na Mazury", czy rok "Szkoły z Pasją".

Przed wyborami politycy każdemu by w...leźli

Donald Tusk podczas spotkania ze związkowcami z ZNP:

  • Nie ma alternatywy dla publicznej szkoły.

Ciekawe, kiedy ten liberał przepoczwarzył się w miłośnika wszelkiego państwowego.

  • Konkurencja jest dobra, ale szkoła publiczna i wy, nauczyciele, potrafiliście zadbać nawet w najtrudniejszych czasach o możliwie najwyższy standard.

Proszę zwrócić uwagę słówko "możliwie" i przeczytać zdanie bez tego słowa.

  • Publiczna szkoła jest gwarancją jakości nauczania, a nie gwarancją przywilejów socjalnych dla nauczycieli, ja to dobrze wiem.

Większość uważa, że jest odwrotnie.

  • Gwarantuję wam, że ja od stołu rozmów nigdy nie odejdę i wiem, że jak się rozmawia z polskimi nauczycielami, to oni są pierwsi gotowi do mądrej, logicznej zmiany. Mam nadzieję, że jeszcze parę fajnych rzeczy razem zrobimy.

"Fajne rzeczy". Dobre. W piaskownicy. Nie macie wrażenia, że premier nam dziecinnieje?

Skóra, niedźwiedź i takie tam

4 października "Fakty" TVN podały, że ministrem edukacji po wyborach 9 października w rządzie Tuska może zostać minister Michał Boni.

Nie dajmy się zwariować i nie dzielmy skóry na niedźwiedziu! Kto powiedział, że Platforma Obywatelska będzie tworzyć po wyborach rząd? Ba! Kto wie - może się do Sejmu nie dostanie! Jeszcze kilka dni wygłupów w bzduro-busach i nie wiadomo!

Państwo złodziei?

Właśnie dowiedziałem się, że drugi sąd (poprzednio Sąd Najwyższy a teraz Wojewódzki Sąd Administracyjny) uchylił się od rozpatrzenia skargi komitetu wyborczego Nowej Prawicy Korwin-Mikkego na działania Państwowej Komisji Wyborczej.

PKW odmówiła wydania zaświadczenia o tym, że Nowa Prawica zarejestrowała swoje listy w 21 okręgach wyborczych mimo tego, że to jest prawda - Nowa Prawica ma zarejestrowane listy w 21 okręgach. Powody, dla których to zrobiła są doprawdy kuriozalne: oglądałem konferencje prasowe w tej sprawie zarówno PKW, jak i Nowej Prawicy. Sprawę można podsumować krótko tak: nie wydamy, bo nie. Przedstawiciele PKW wygadywali takie absurdy, że nie mogłem się nadziwić - to są byli sędziowie!

Nie będę się wypowiadał w kwestiach prawnych - czy ten albo tamtem sąd jest właściwy. Jeżeli jednak urzędnik swoją uznaniową decyzją może partię polityczną wyeliminować z wyborów, to sam ten fakt świadczy o tym, że lekcje brane u Łukaszenki naszym politykom się przydały.

Korwin-Mikke głosi w tej kampanii wyborczej, że 80% polityków powinno trafić do więzienia. Nie wiem, jaki procent tychże jest skorumpowanych i/lub działa na szkodę państwa. Musi być ich jednak wielu, skoro mają taką siłę przebicia, by niebezpiecznego (dla siebie) polityka wyciąć z wyborów pod tak dętym pretekstem.

Obawiam się, że irytacja wyborców wyleje się na ulice. Decydenci: módlcie się, żeby nie! Jeżeli umiecie.

Ściema

PAP podaje:  

Wszystkie sześciolatki pójdą do szkoły dopiero od września 2013 r. - taka propozycja zmiany przepisów zostanie przedstawiona przez resort edukacji nowemu parlamentowi. Oznacza to przesunięcie o rok wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

Zerknij na news "Tu kiełbaska, tam wędzidło...". Premier Tusk pod naciskiem protestujących rodziców obiecał, to teraz minister Hall musi to potwierdzić, czy chce, czy nie - łyso byłoby szefowi zaprzeczyć.


Pozostałe komentarze:
-1--2--3--4--5--

-6--7--8--9--10--

-11--12--13--14--15--

-16--17--18--19--20--

-21--22--23--