Maturzysta-INFO - serwis informacyjny dla maturzystów



W serwisie Matura z matematyki:


  • Ogólne informacje o egzaminie maturalnym; dokładniej o maturze z matematyki.

  • Matematyka - materiały do nauki, za pomocą których można samodzielnie przygotować się do matury.
    Materiały służące temu celowi są starannie wyselekcjonowane - wymagają od czytelnika myślenia, otwartego umysłu, zerwania ze szkolnym schematyzmem - część zadań jest nietypowych i zaskakujących. Nie są to zestawy typowych zadań występujące w podręcznikach. Autor postawił przed czytelnikiem ambitny cel: przygotuj się też do studiów, bo egzamin maturalny to tylko jeden z etapów kształcenia ("studiować" to analizować, dogłębnie poznawać).
    Oferowane materiały mają postać ebooków w formacie pdf.
    Na stronie OPIS OFERTY można pobrać bezpłatne fragmenty oferowanych ebooków.

  • Nauczyciele matematyki - nasz serwis udostępnia nieodpłatnie nauczycielom matematyki tematy 2407 zadań, które można wykorzystać w przygotowaniu uczniów do matury.

  • Różności: od linków do stron internetowych wyższych uczelni, do przypomnienia, jak wyglądała matura przed laty.

Złota myśl:

Wszyscy kłamią. Ale to nieważne, ponieważ i tak nikt nie słucha.


Komentarze: matura, oświata i okolice

Próbna matura CKE i pewnego wydawnictwa

W dniach 25 do 29 listopada odbędzie się próbna matura pewnego wydawnictwa. Nie podaję jego nazwy, bo jest to wydawnictwo utajnione. Tajne do tego stopnia, że nie życzy sobie nawet tego, by tematy jego próbnych matur były publikowane przez niezależne serwisy Internetowe. Układane przez wspomniane wydawnictwo zestawy zadań na maturę z matematyki są zazwyczaj niezbyt udane, co zapewne jest powodem utajnienia.

Z kolei w dniach 15-18 grudnia próbną maturę organizuje CKE. Ostatnio CKE, tłumacząc się kosztami, nie organizowała takich sprawdzianów. W tym roku szkolnym strach przed kompromitacją zwyciężył i przypadkiem pieniądze się znalazły.

Chodzą słuchy, że na maturze wystąpi więcej zadań testowych, w których maturzysta będzie zaznaczał odpowiedź poprawną krzyżykiem. Powodem jest podobno fakt, że w Polsce ludzie masowo zamiast jednego krzyżyka wpisują dwa, a potem protestują, że nie wpisywali. Druga wersja tych pogłosek to twierdzenie, że prosto z Białorusi idzie do nas moda na nową grę. W miejsce gry "kółko i krzyżyk", w której gdy ja wpisuję krzyżyk, to on wpisuje kółko, na popularności zyskuje gra w "dwa krzyżyki", w której gdy ja wpisuję krzyżyk, to oni wpisują drugi krzyżyk.

Tak więc - długopisy w dłoń: próbne matury czas zacząć!

Promocja "Premia dla ambitnych"

Do końca roku kalendarzowego, czyli do północy 31 grudnia 2014 r. wszystkie e-booki "dla ambitnych" można kupić za trzy ćwierci ceny. Oznacza to, że promocją objęte są e-boki o maturze z matematyki na poziomie rozszerzonym, które wymieniono niżej. Szczegóły TUTAJ.

  1. Matura z matematyki na poziomie rozszerzonym
    Tom I: Powtórzenie przed maturą, wydanie II poprawione i uzupełnione
    (557 stron, wiadomości teoretyczne + 664 zadania)

  2. Matura z matematyki na poziomie rozszerzonym
    Tom II: Zadania z rozwiązaniami
    (342 strony, 468 zadań)

  3. Matura z matematyki na poziomie rozszerzonym
    Tom III: Teoretyczne i praktyczne porady matematyczne
    (77 stron)

  4. Matura z matematyki na poziomie rozszerzonym
    Tom IV: Przykładowe rozwiązania zadań z Informatora maturalnego CKE
    (157 stron, 372 zadania)

Nowości dla rozszerzenia

W ofercie serwisu pojawił się nowy e-book przeznaczony dla maturzystów przygotowujących się do matury rozszerzonej z matematyki.

Powtórzenie do matury rozszerzonej z matematyki

Licząca ponad 550 stron publikacja w formacie pdf to drugie wydanie "Powtórzenia przed maturą" dla poziomu rozszerzonego.

Zawartość:

- podzielone na tematyczne zagadnienia streszczenie wiadomości teoretycznych wymaganych na egzaminie maturalnym,

- przykładowe zadania z rozwiązaniami umieszczone bezpośrednio po teorii dla danego zagadnienia,

- umieszczone w oddzielnym rozdziale tematy wszystkich 664 zadań umożliwiają samodzielną pracę: należy zapoznać się z teorią, wydrukować tematy zadań i postarać się je samodzielnie rozwiązać, a na koniec porównać efekty swojej pracy z zamieszczonymi propozycjami rozwiązań.

Zwiększona ilość zadań oraz dokładniejsze omówienie wiadomości teoretycznych dotyczy tych treści, które pojawią się na maturze w maju 2015 r. po raz pierwszy, czyli:

  • granica ciągu i suma szeregu geometrycznego,
  • granica i ciągłość funkcji,
  • pochodna funkcji, ekstrema i monotoniczność badane za pomocą pochodnej,
  • zdarzenia niezależne, wzory na prawdopodobieństwo warunkowe i całkowite.

Po wybraniu TEGO_ODNOŚNIKA można przejrzeć kilka stron e-booka, na których między innymi znajduje się spis treści.

CKE chce zamienić nauczycieli w szpiegów

Według nowych zapowiedzi CKE w trakcie egzaminu maturalnego sala egzaminacyjna zostanie podzielona na pokolorowane sektory. Do każdego takiego sektora przydzieli się nauczycieli, którzy będą pilnować by nikt nie ściągał. Zapewne na górze niepokój wzbudziła duża ilość unieważnionych prac, w których popełniono błędy dowodzące jednoznacznie niesamodzielnej pracy. A ile jest takich prac, że niesamodzielność widać, ale nie można tego stwierdzić ze 100% pewnością? Czy tegoroczne 450 unieważnionych prac to wierzchołek góry lodowej?

Rozważmy umowę o pracę podpisywaną przez nauczyciela oraz doręczany nauczycielowi wykaz obowiązków. W tych dokumentach nie ma zapisów o obowiązku uczestniczenia w zewnętrznym egzaminie zwanym maturą. Uczeń, po ukończeniu pod koniec kwietnia szkoły średniej, otrzymuje świadectwo ukończenia szkoły. Do matury przystępować nie musi. Gdy jednak się na to zdecyduje, to przychodzi na egzamin nie będąc już uczniem szkoły.

Sytuacja prawna jest więc taka, że nauczyciel może odmówić udziału w egzaminie maturalnym, bo ta  czynność wykracza poza jego obowiązki służbowe. W moim odczuciu nowe pomysły CKE przekroczyły już poziom akceptacji u normalnego człowieka i nauczyciele powinni powiedzieć: VETO, a niech CKE sobie sama robi maturę! Ale czy nauczyciele to "normalne człowieki", czy zniewolone systemem biedaki, które drżą tylko o to, by im Karty Nauczyciela nie zabrali?

Jak w czasie wojny: tajne komplety

"Darmowy" elementarz często wypełnia szkolne szafy, bo nauczyciele po cichu zbierają pieniądze i kupują inne książki. Powszechna jest opinia, że Nowy Wspaniały Podręcznik wprowadzony przez duet Tusk+MEN jest beznadziejny.

Sytuację znakomicie ilustruje znaleziony w Internecie komentarz rodzica pierwszoklasisty:
"To prawda, ten elementarz jest bardzo upośledzoną książką. Oprócz przesadnie kolorowych ilustracji to nic sensownego w nim nie ma. A ćwiczenia tez są beznadziejne. Nie uczą samodzielności tylko naśladowania. Dzieci nie będą umiały nic stworzyć samodzielnie. Materiał zawarty w tym podręczniku jest na poziomie przedszkola. Mój Syn się okropnie nudzi. A do pierwszej klasy poszedł normalnym trybem - jako 7 latek."

Nauczyciele, zbierając pieniądze na inne podręczniki lub kserowane materialy ryzykują, bo godnie z przepisami takich składek od rodziców pierwszoklasistów zbierać nie można. Naprawdę beznadziejny musi być ten podręcznik, skoro decydują się na łamanie prawa.

Tak kończą się pseudo-reformy wprowadzane tylko po to, by politycy mogli sobie poprawić słupki popularności w sondażowniach. Ach, jak my wam kochani obywatele wspaniale robimy: dajemy wam podręcznik za darmo! DARMOWY! W rzeczywistości rodzice zapłacą za darmochę zwiększonymi podatkami i spadkiem poziomu nauczania, ale co to decydentów obchodzi...

Rzeźnia matematycznych talentów, czyli jak szkoła zabija zdolności uczniów

Według gazetaprawna.pl:

Sprawdzian szóstoklasisty, egzamin gimnazjalny, matura – wszystkie ogólnopolskie testy pokazują, że polscy uczniowie mają problem z królową nauk. Brak im kreatywności w rozwiązywaniu niestandardowych zadań. Umiejętność rozumowania matematycznego to esencja tego, czego się uczymy – ocenia Agnieszka Sułkowska z IBE, odpowiedzialna za badania. Problem w tym, że słabo wypada ono również na kolejnych poziomach edukacji.


Uczniowie nieźle radzą sobie z poprawnym rachowaniem i odtwarzaniem schematycznych zadań. Gubią się przy wykraczających poza schemat problemach lub choćby inaczej sformułowanych poleceniach. Pytanie "dlaczego" musi pojawiać się na lekcjach. Jeśli zdegradujemy matematykę do ciągu algorytmów i dogmatów, nigdy jej nie nauczymy.Jak pokazują badania, tak jednak uczy duża część matematyków. Na pytanie "jak często twój nauczyciel wymagał, aby zadania były rozwiązywane tylko wskazaną przez niego metodą?", aż 41 proc. gimnazjalistów odpowiada, że zawsze lub prawie na każdej lekcji.


Profesor Edyta Gruszczyk-Kolczyńska z Akademii Pedagogiki Specjalnej oceniła w rozmowie z DGP, że szkoła podstawowa to rzeźnia talentów. Według przeprowadzonych przez nią badań ponad połowa pięciolatków ma talent matematyczny. W pierwszej klasie – już tylko co ósmy uczeń. W ocenie prof. Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej z Akademii Pedagogiki Specjalnej winni są nauczyciele, którzy nie uczą dzieci myśleć, tylko wkuwać.

Trochę tutaj prof. Gruszczyk-Kolczyńska przesadziła. Nauczyciel jest tylko jednym z trybików systemu edukacji. Ważnym trybikiem, ale przecież nie on decyduje o tym, jak to wszystko się kręci. Trudno go obwiniać o to, że zegarek źle chodzi.

Urawniłowka, ujednolicanie, wtłaczanie form i schematów zaczyna się na samej górze. To MEN poprzez swoje liczne odnogi i agendy ma monopol na dopuszczanie wszystkiego i zezwalanie na cokolwiek. Nauczyciel nie ma prawa uczyć po swojemu, wymagać po swojemu, oceniać po swojemu. Robi to, co mu każe MEN - nawet w szkole prywatnej.

MEN narzuca mu schematy, a chce, żeby uczył nieschematycznie.

MEN w ramach oszczędności każe uczyć w 30-36 osobowych klasach, a chce żeby nauczyciel podchodził indywidualnie do każdego ucznia - ze szczególnym uwzględnieniem najmniej uzdolnionych.

Są jeszcze tacy, którzy uważają, że żyjemy w normalnym państwie? Bo ja wymiękam.

Znów za rok matura...

Rozpoczyna się nowy rok szkolny, a wraz z nim zbliża się termin nowej i dla wielu bardziej wymagającej matury z matematyki.

Przypominamy o oferowanych przez nas materiałach, które pomogą w przygotowaniu do matury.

Dla poziomu podstawowego:

Zadania do matury podstawowej

Dla poziomu rozszerzonego:

Zadania do matury rozszerzonej

Rozszerzenie wymagań dla maturzystów poziomu rozszerzonego (od 2015 roku) zostało omówione w oddzielnej publikacji:

granica i pochodna funkcji, granica ciągu

Szczegóły tutaj: OPIS OFERTY

Oświatowi "fachowcy", czyli naprawiacze od siedmiu boleści

"Rzeczpospolita" opublikowała artykuł, w którym omawiany jest problem słabych wyników na egzaminie maturalnym z matematyki i planów naprawczych ministerstwa od oświaty (czyli samego winowajcy). Mylenie skutków z przyczynami, pseudo-naukowe opinie tzw. "ekspertów" i widoczny brak orientacji w kwestii ułomności naszego systemu oświatowego - oto prawdziwy obraz wyłaniający się z tego artykułu. Wystarczy tylko wczytać się ze zrozumieniem w wypowiedzi przedstawicieli oświatowej wierchuszki, poczytać między wierszami i już można wesoło rechotać - nie trzeba im zakładać żadnych podsłuchów, gdyż dobrowolnie bredzą, aż miło. Pośmiejmy się trochę (cytaty z Rzepy wyróżniam kursywą).

  • MEN planuje zmiany w kształceniu nauczycieli, które mają zapobiec kolejnym maturalnym katastrofom. Ogłoszone w piątek wyniki egzaminu dojrzałości były szokująco złe: co czwarty tegoroczny maturzysta oblał egzamin z matematyki. Zdaniem ekspertów to konsekwencja nie tylko pracy liceów czy techników, ale i niskiej jakości nauczania tego przedmiotu na niższych szczeblach edukacji. Z rachunkami nie radzą sobie gimnazjaliści, którzy z problemami wychodzą już ze szkoły podstawowej.

Maturzyści, którzy tak nieudanie zdawali teraz maturę byli kiedyś świeżo upieczonymi gimnazjalistami. Kiedy to było? 6 lat temu! Czyli już wtedy resort wiedział o brakach w zakresie podstawowych rachunków, bo jeżeli nie wiedział, to skąd teraz wie? I co? Nie było czasu na środki zaradcze? Były ważniejsze sprawy?

  • Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska przyznaje w rozmowie z „Rz": problem zaczyna się już na etapie nauczania wczesnoszkolnego, czyli w klasach I–III. Jej zdaniem dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że nauczyciele na tym szczeblu edukacji nie muszą mieć kierunkowego wykształcenia matematycznego.

Pani Ministerka jest młoda i nie pamięta. W latach 50-70 w szkołach podstawowych uczyli matematyki ludzie po rozmaitych liceach pedagogicznych itp. Zapewniam, że uczeń po ukończeniu 7 lub 8-klasowej szkoły podstawowej zazwyczaj liczył lepiej, niż dzisiejszy absolwent gimnazjum, który w szkole przebywa nawet 2-3 lata dłużej. Nie tu szukać przyczyn. A brak ocen w klasach I-III jest tu bez znaczenia? A moda na wypełnianie zeszytu ćwiczeń polegająca na ogłupiającym uzupełnianiu brakującego tekstu tym, co poeta miał na myśli - też jest bez znaczenia w rozwijaniu umiejętności logicznego myślenia? A fakt, że dzisiejsi nauczyciele kiedyś ukończyli szkołę, w której nie nauczyli się sprawnie liczyć? Można byłoby podawać wiele potencjalnych powodów, ale z pewnością papierek, którym legitymuje się nauczyciel nie jest tu najważniejszy.

  • Zamierza ona także uporządkować wykorzystanie pieniędzy na doskonalenie nauczycieli. Każdego roku to ponad 300 mln zł. – Problem polega na tym, że wydawane są one w sposób przypadkowy, a powinny wzmacniać systemowo słabe obszary oświaty – mówi Kluzik-Rostkowska. Takim bez wątpienia jest matematyka. Podobnie jak tegoroczne wyniki matur, także wyniki uczniów na egzaminie gimnazjalnym wskazują na poważny problem. Największa grupa gimnazjalistów (dominanta) otrzymała z matematyki 29 proc. możliwych do zdobycia punktów, dla porównania z języka polskiego najczęściej powtarzający się wynik to 78 proc., a z przedmiotów przyrodniczych 43 proc. Z kolei sprawdzian po szkole podstawowej pokazuje, że uczniowie najsłabiej radzą sobie z zadaniami, w których muszą skorzystać z umiejętności matematycznych. Taka sytuacja powtarza się od lat.

Tak, jak najbardziej! Popieram Panią Ministerkę! Taka sytuacja powtarza się od lat! Wyniki od lat wskazują na poważny problem! Od lat MEN wie o tym, że jest poważny problem! Od lat MEN wie o tym, że jest poważny problem! Od lat MEN wie o tym, że jest poważny problem! Nie będę tu wypisywał swojego komentarza, bo amunicji dostarczyła mi sama Pani Ministerka.

  • W raporcie Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE) sprzed trzech lat mogliśmy przeczytać, że przyszli nauczyciele matematyki sami nie znają podstaw tego przedmiotu. Połowa studentów miała problem z rozwiązaniem zadania, z którym powinien poradzić sobie gimnazjalista. IBE alarmowało, że nie mają wiedzy i umiejętności, jak zachęcać uczniów do aktywności, zmniejszać braki w ich wiedzy czy wspierać uzdolnionych.

A nie mówiłem? Powtórzę: dzisiejsi nauczyciele kiedyś ukończyli szkołę, w której nie nauczyli się sprawnie liczyć! To jest samonapędzający się regres.

  • "Przyszli nauczyciele matematyki mogą przyczynić się do powstania blokad poznawczych i emocjonalnych uczniów o niskich umiejętnościach matematycznych lub tych z grupy uzdolnionych" – napisali eksperci.

Gdy czytam te słowa, to nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Wyobraźmy sobie, że napiszę, iż stwierdziłem w wyniku badań: jutro może padać. Co z tego wynika: że będzie padało, czy że nie będzie padało? Nic z tego nie wynika . Po prostu NIC. Takich mamy "ekspertów". Dlaczego nie napiszą nic KONKTRETNEGO? Dlaczego nie napiszą, że "Przyszli nauczyciele matematyki będą powodowali powstawanie blokad poznawczych u uczniów"? Bo doskonale wiedzą (a może tylko podświadomie czują), że to są brednie i zdenerwowani zainteresowani mogliby ich wywieźć na taczkach z ich katedr i instytutów.

  • Dr Jerzy Lackowski ze Studium Pedagogicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, były wieloletni kurator oświaty, uważa, że zawodzi system selekcji do zawodu i oceny pracy nauczycieli. Krótko mówiąc, jest zbyt liberalny. – Jeżeli wyniki pracy nauczyciela budzą wątpliwości, to powinien otrzymywać określony czas na ich poprawę. Jeżeli nie sprosta temu zadaniu, powinien wypadać z zawodu – przekonuje dr Lackowski. Dodaje, że wchodzący do zawodu powinni być poddawani takiej ocenie obligatoryjnie. Wskazuje też na potrzebę rozszerzenia programów studiów pedagogicznych o przedmiot, który uczyłby popularyzowania nauki. – Chodzi o to, by nie zniechęcali uczniów do danej dziedziny wiedzy, a w przypadku przedmiotów ścisłych jest to powszechne – ubolewa.

Panie Lackowski, Pan naprawdę wierzy w to, że jeżeli urzędnik zbada przydatność nauczyciela do zawodu, to ten nauczyciel się będzie nadawal? I najważniejsze: według jakich kryteriów? Jeden nauczyciel dostanie grupę nieudaczników gimnazjalnych, którzy nie będą umieli sprawnie liczyć, nie będą umieli czytać ze zrozumieniem, a drugi  na starcie ma w klasie 10 olimpijczyków - jak Pan porówna efekty ich pracy? To się da zrobić, Panie Lackowski. Da się porównać! Ale nie zrobi tego urzędnik! Trzeba zlikwidować MEN, kuratoria, wszytkich urzędników oświatowych wysłać na trawkę i po wprowadzeniu na początek bonu oświatowego poprosić WOLNY RYNEK, by porównał, czyli nagrodził najlepszych nauczycieli, a najgorszych wysłał na zmywak.

Wyniki matury z matematyki

Matura podstawowa
Zdało egzamin: 75% maturzystów
Średnia: 48% (w 2013 roku: 55%)

Matura rozszerzona
Średnia: 42% (w 2013 roku: 54%)

Wyniki - jak wyniki. Maturzyści napisali stosownie do swojej wiedzy, umiejętności oraz poziomu trudności zadań. Zadania okazały się trudne dla zdających na poziomie podstawowym i bardzo trudne dla zdających na poziomie rozszerzonym.

Specjalnie mnie to nie dziwi: taka jest specyfika egzaminów. Dana grupa zdających oceni dwa różna zestawy zadań niemal zawsze jako zestawy o różnych stopniach trudności. Tego nie da się uniknąć i z całą pewnością świadomi tego faktu byli reformatorzy wprowadzający egzamin maturalny w takiej postaci, jaką dzisiaj mamy.

Dobrze się stało, że zdarzył się przypadek dużej rozbieżności wyników w poszczególnych latach. Od lat głoszę tezy, o których nie wspomina prawie nikt. W tym roku powtórzę, dodatkowo popierając je danymi dostarczonymi przez CKE.

Teza 1.
Egzamin maturalny:

  • nie jest potrzebny,
  • daje fałszywy obraz wiedzy maturzystów,
  • powinien zostać zlikwidowany.

Dlaczego?
5-8% zdających nie zdało matematyki w 2014 roku, ale prawdopodobnie zdałoby w 2013 roku. To ma być obiektywny egzamin?!
Egzamin maturalny sprawdza "standardy maturalne", ale nie sprawdza rzeczywistej wiedzy matematycznej. Szkoła musi uczyć "pod egzamin", np. ten typ zadania prawie zawsze występuje na maturze, więc musi być omawiany - nawet wtedy, gdy dotyczy marginalnego zagadnienia.

Teza 2
Rekrutacja na studia wyższe powinna odbywać się w formie egzaminów wstępnych przeprowadzanych przez uczelnie.

Dlaczego?
Około 30% aplikujących o przyjęcie na pierwszy rok studiów to osoby, które zdawały maturę w poprzednich latach (dane z 2013 roku).
W tym roku średni wynik z matury rozszerzonej z matematyki jest o 12% niższy od wyników z 2013 roku (które też nie były najwyższe).
W takiej sytuacji przyjmowanie wyników egzaminu maturalnego jako kryterium przy rekrutacji na studia jest skandalem, bo świeżo upieczeni maturzyści mają na starcie 12% mniej.

Studencie, wypowiedz się na temat staży i praktyk

Ku uwadze: wypełnienie ankiety pomoże innym wybrać lepiej...

Rusza badanie opinii studentów realizowane w ramach kampanii społecznej „Staż. Sprawdź, zanim pójdziesz!”. Poprzez udział w ankiecie młodzi ludzie mogą wyrazić swoją opinię na temat jakości staży i praktyk realizowanych w firmach. Badanie jest dostępne na stronie http://stazeipraktyki.pl/badanie.

Krótkie pytania opracowane na potrzeby badania dotyczą m.in. obowiązkowych staży i praktyk na studiach, wyznaczników dobrych programów staży i praktyk, czy liczby praktykantów i stażystów rekrutowanych przez firmy. Badanie ma na celu zaprezentowanie pracodawcom oczekiwań młodych ludzi względem staży oraz oceny tych, które już odbyli. - Każdy głos studenta jest dla nas bardzo istotny, ponieważ pozwala spojrzeć na zagadnienie staży i praktyk od strony młodego człowieka – poznać jego opinię, sugestie i spostrzeżenia. Poza tym, wyniki badania pomogą nam w zaplanowaniu kolejnych działań na rzecz upowszechniania wysokich standardów realizacji staży i praktyk w Polsce – komentuje Piotr Palikowski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami, które opracowało Polskie Ramy Jakości Staży i Praktyk – zbiór norm określających sposób realizacji wysokich jakościowo programów staży i praktyk.

Badanie jest anonimowe i trwa do końca czerwca br. Więcej informacji na temat badania można znaleźć na stronie http://stazeipraktyki.pl/badanie oraz na portalu Facebook.
Organizatorem kampanii społecznej „Staż. Sprawdź, zanim pójdziesz!” jest Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami. Mecenasami kampanii są: Nestlé, Orange, PZU oraz Siemens. Partnerem merytorycznym kampanii są Wyższe Szkoły Bankowe, z kolei Partnerem Technologicznym – eRecruiter. Szczegóły na temat kampanii dostępne są na stronie stazeipraktyki.pl, natomiast ze spotami realizowanymi w jej ramach można zapoznać się na kanale YouTube.


Pozostałe komentarze:
|1|2|3|4|5|6|7|8|9|10|11|12|13|14|